LONDON DAY 2

Drugi dzień rozpoczęłyśmy od Notting Hill i muszę Wam powiedzieć, że nigdy nie widziałam tylu ludzi w jednym miejscu…

Second day we started with Notting Hill and I have to tell you that I’ve never seen so many people in one place… Czytaj dalej

LONDON, BABY!

Jeszcze w zeszłym roku czekał mnie kolejny wyjazd weekendowy. Tym razem był to Londyn. Nigdy nie byłam w tym mieście, dlatego wybrałam gorączkę przedświąteczną jako dobry czas na zabawę w turystę (bo przecież w tym okresie tak mało ich jest…). Zobaczcie sami!

Last year I decided to go to one more place. It was London that time. I have never been to this city before, that’s why I decided to go and do tourist just before Christmas (because there are so few tourists during Christmas time…). Check it out! Czytaj dalej

PARIS IS ALWAYS A GOOD IDEA

Audrey wiedziała co mówi! Postanowiłam wyskoczyć na weekend do Paryża – miasta zakochanych, stolicy mody i makaroników. Za każdym razem staram się odkryć nowe miejsca i odwiedzić te „kultowe”. Zapraszam Was na relację z mojego wypadu.

Audrey was right! I decided to go to Paris for weekend – city of love, fashion and macarons. Every time I’m there, I try to discover new places and visit „must-see”. Check how I spent the weekend. Czytaj dalej

SNORKELING WITH THE MANATEES

Powroty bywają ciężkie… Mimo iż należę do ludzi, którzy uwielbiają śnieg i minusowe temperatury, to z przyjemnością powygrzewałabym się jeszcze parę dni.
Chciałabym się podzielić z Wami fantastycznym doświadczeniem, jakim było pływanie z manatami – przesłodkimi stworzeniami wodnymi.

Returns are the worst … Although I belong to the people who love snow and temperatures below zero, it would be a pleasure to stay there a few more days.
I would like to share with you a fantastic experience, which was swimming with manatees – the cutest water creatures. Czytaj dalej

MIAMI DIARY – DAY 2

Dzień drugi spędziliśmy na małych zakupach, Miami Beach oraz Ocean Drive, czyli na najsłynniejszej promenadzie w Miami. Był to ostatni dzień grudnia – Sylwester. Atmosfera znacznie się różniła od naszej europejskiej. Co zresztą bardzo mi się podobało.

The second day we spent on doing small shopping, then we visited Miami Beach and Ocean Drive, which is the most famous promenade in Miami. It was the last day of December – New Year’s Eve. The atmosphere was vastly different from our European.But I loved it. Czytaj dalej